wtorek, 8 czerwca 2021

ORLEN Team WRT nadal na prowadzeniu w European Le Mans Series

Dwa zwycięstwa w dwóch pierwszych rundach tegorocznego cyklu European Le Mans Series sprawiły, że Robert Kubica i zespół ORLEN Team WRT do kolejnego wyścigu przystępowali jako faworyci. Długimi fragmentami rywalizacji na torze Paul Ricard wydawało się, że liderzy klasyfikacji generalnej powiększą swoją przewagę nad resztą stawki. Finalnie jednak samochód ekipy ORLEN Team WRT pechowo dojechał na metę jako piąty.

Pole position w sobotnich kwalifikacjach wywalczył zespół G-Drive Racing, który dzień później dość szybko oddał prowadzenie w wyścigu. Znakomicie wystartował Yifei Ye, co błyskawicznie przełożyło się na wymierne efekty – chiński kierowca nie tylko wyprzedził Romana Rusinowa, ale dodatkowo w ciągu pierwszych kilkunastu okrążeń wypracował nad nim około dziesięciu sekund przewagi.

Prowadzenie załogi ORLEN Team WRT stało się nieco mniej wyraźne po neutralizacji, kiedy na torze Paul Ricard we Francji pojawiła się żółta flaga. Na całe szczęście, Yifei Ye zakończył swój przejazd na pozycji lidera, co pozwalało wierzyć w kolejne zwycięstwo ekipy wspieranej przez polski Koncern. Tym bardziej, że jako drugi za kierownicą prototypu pojawił się Robert Kubica, czyli jeden z absolutnie najbardziej doświadczonych zawodników w stawce.

Kubica pojawił się na torze na czwartym miejscu, a powodem takiego stanu rzeczy było opóźnianie pit-stopów przez pozostałe ekipy. Jedyny polski kierowca w historii Formuły 1 błyskawicznie jednak odzyskał prowadzenie i po ponad 40 minutach oddawał miejsce za kółkiem również jako lider. Kluczowa dla losów trzeciej rundy European Le Mans Series była kara, którą na zespół ORLEN Team WRT nałożyli sędziowie po tym, jak dopatrzyli się błędu Yifeia Ye na starcie.

Dodatkowe pięć sekund, które w alei serwisowej musiał odbyć Louis Delétraz, ostatecznie przekreśliły szanse belgijskiej ekipy na zwycięstwo. Choć przez zdecydowaną większość wyścigu wydawało się, że Kubica, Ye i Louis Delétraz jadą po trzeci triumf w cyklu, po raz kolejny potwierdziło się jak nieprzewidywalny potrafi być sport. Na całe szczęście, ORLEN Team WRT nadal prowadzi w klasyfikacji generalnej, a bardzo dobra jazda na torze Paul Ricard to zapowiedź walki o czołowe pozycje w następnym wyścigu. Ten natomiast odbędzie się 11 lipca na włoskim torze Monza.