sobota, 20 listopada 2021

Grand Prix Kataru: walka o tytuł mistrza świata nabiera tempa

Tegoroczny sezon Formuły 1 wkroczył w decydującą fazę. Na ostatnie trzy wyścigi 2021 roku kierowcy przenieśli się do Azji. W niedzielę na torze Losail International Circuit odbyło się pierwsze w historii Grand Prix Kataru, które dostarczyło kibicom niemałych emocji. Rywalizacja na nieznanym większości zawodnikom obiekcie stała pod znakiem pojedynku dwóch faworytów – Maxa Verstappena i Lewisa Hamiltona. Wszystko wskazuje na to, że zacięta walka lidera klasyfikacji generalnej z jej wiceliderem potrwa do ostatnich metrów tego sezonu.

Piątkowe sesje treningowe były wyjątkowo intensywne. Zdecydowana większość kierowców w stawce miała okazję jeździć na torze Losail po raz pierwszy. Należeli do nich między innymi reprezentanci Alfa Romeo Racing ORLEN – Kimi Räikkönen oraz Antonio Giovinazzi. Pierwszy z nich oba treningi zakończył na P15, natomiast Włoch rozpoczął dzień od P14, żeby po południu wywalczyć P17.

Z bardzo dobrej strony pokazał się Valtteri Bottas. Kierowca, który od przyszłego sezonu będzie startować w barwach Alfa Romeo Racing ORLEN, był najszybszy podczas dwóch z trzech rozegranych sesji treningowych. Ponadto, podczas kwalifikacji Bottas uległ jedynie najlepszym kierowcom tego sezonu – Verstappenowi i Hamiltonowi, który w Katarze zdobył pole position. Zarówno Bottas, jak i Verstappen zostali jednak ukarani przez sędziów za zignorowanie żółtych flag. Bolid Fina cofnięto o trzy pozycje na starcie wyścigu, lidera klasyfikacji generalnej zaś o pięć miejsc.

Historyczny wyścig pod dyktando faworytów

Niedzielna rywalizacja wyglądała dokładnie tak, jak większość tego sezonu. O końcowe zwycięstwo walczyli Hamilton i Verstappen. Brytyjczyk od pierwszego okrążenia pewnie kontrolował sytuację na torze i skutecznie odpierał ataki najgroźniejszego z oponentów. Lider klasyfikacji generalnej robił, co w jego mocy, aby od początku wyścigu niwelować stratę do siedmiokrotnego mistrza świata. Kilka chwil po starcie Verstappen awansował o trzy miejsca, a już po pięciu okrążeniach znajdował się na drugiej pozycji.

Hamilton tego dnia był jednak zbyt mocny. Ostatecznie to obrońca tytułu wygrał historyczny wyścig o Grand Prix Kataru, za jego plecami zaś do mety dojechali Verstappen i Fernando Alonso, czyli cichy bohater rywalizacji na torze Losail. Dla Hiszpana było to bowiem pierwsze podium od siedmiu lat! Kierowcy Alfa Romeo Racing ORLEN do samego końca walczyli o zdobycz punktową, jednak tym razem zabrakło nieco szczęścia. Kimi Räikkönen zakończył zmagania na P14, a Antonio Giovinazzi na P15.

Kolejny, przedostatni w tym roku wyścig Formuły 1 zostanie rozegrany 5 grudnia w Arabii Saudyjskiej. Rywalizacja na torze Jeddah Corniche Circuit zapowiada się niezwykle ekscytująco – Max Verstappen ma już zaledwie 8 punktów przewagi nad Lewisem Hamiltonem.